capo di tutti frutti
RSS
sobota, 12 maja 2012
Sharpened lines
Zobaczyć było przyjemnością, poznać było zaszczytem. Niech pozostanie w mocy.
http://www.youtube.com/watch?v=1ylb_TkUtSg&sns=tw
12:55, soomood
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 maja 2012
Ave
A potem okazuje się, że kiedyś jest teraz, a jutro było wczoraj. Że nie da się nie kochać tego, czego nie ma. Że nie da się nie tęsknić, za tym, co właśnie się dzieje. Wieczne koło, albo koło nosa.
23:16, soomood
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 maja 2012
z cyklu rozmowy niekontrolowane
-Ja bym chciał mieć boyfrienda znowu. Nie układa mi się z kotem.
14:40, soomood
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 kwietnia 2012
z cyklu Pan P. na dziś
Im bardziej kobieta jest inteligentna, tym bardziej jest świadoma swojego cynizmu.
00:21, soomood
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2012
Jasieńskiego ciąg dalszy, czyli dlaczego dziś już nikt tak nie pisze?

" (...) W Pani spazmach być musi coś z sapiących ekspresów.

Pani nogi falują tak lubieżnie i zło.

W Pani mieszka księżniczka księżycowych ekscesów

I członkini zrzeszenia dla pań comme il faut. (...)"


"Trupy z kawiorem", Bruno Jasieński


22:18, soomood
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2012
świąteczne wspomnienia dla rozrzewnienia
-Kupuję bilet do kina. Podaję panu banknot 200 zł, a on mi na to: "Grubo się pani bawi - dwusetka!"

-Trzeba mu było odpowiedzieć, że 5 zł nie mieści się do nosa.
15:04, soomood
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 kwietnia 2012
Je suis polonaise, czyli o tym jak przedstawić się o poranku francuskiej baterii przy wannie
Na klawiszach usiadły pokrzywione bemole,
Przeraźliwie się nudzą i ziewają Uaaaa...
Rozebrana Gioconda stoi w majtkach na stole
I napiera się głośno cacao-choix.

Za oknami prześwieca żółtych alej jesienność,
Jak wędrowne pochody biczujących się sekt,
Tylko białe posągi, strojne w swoją kamienność,
Stoją zawsze "na miejscu", niewzruszenie correct.

Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie... niedbała...
Pani, która tak zimno gra sercami w cerceau,
Taka sztywna i dumna... tak cudownie umiała
Nawet puścić się z szykiem po 3 szkłach curacao.

I przedziwne, jak Pani nie przestaje być w tonie,
Będąc zresztą obecnie najzupełniej moderne. -
Co środy i piątki w Pani białym salonie
Swoje wiersze czytają Iwaszkiewicz i Stern.

A ja - wróg zasadniczy urzędowych kuluar,
Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je,
Mam otwarty wieczorem popielaty buduar
Platonicznie podziwiać Pani déshabillé...

Ale teraz, jednakże, niech się Pani oszali, —
Nawet lokaj drewniany już ośmiela się śmieć...
Dziś będziemy po parku na wyścigi biegali
I na ławki padali, zadyszani na śmierć.

A, wpatrując się w gwiazdy całujące się z nami,
W pewnym dzikim momencie po dziesiątym Clicôt,
Zobaczymy raptownie świat do góry nogami,
Jak na filmie odwrotnym firmy Pathé & Co.

I zatańczą nonsensy po ulicach, jak ongi,
Jednej nocy pijanej od szampana i warg.
Kiedy w krzakach widziałem rzygające posągi
Przez dwunastu lokajów niesiony przez park.

"Rzygające posągi", Bruno Jasieński
17:46, soomood
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 kwietnia 2012
ping-pong i amnezja
Przyznam szczerze, że o Allenie Ginsbergu wiem niewiele. Podobnie jest z jego twórczością. O "Skowycie" słyszałam, jak każdy. O filmie przeczytałam kilka ciekawych słów, więc poszłam przekonać się lub zrazić. Może jest pretensjonalny, może hipsterski. Może forma nie jest odkrywcza, podobnie jak temat. Ot, taka sobie opowiastka, wariacja na temat biografii, zmieszana z faktem i psychodeliczną animacją. Dla mnie jednak ktoś, kto pragnie stanąć przed drugą osobą "niemo i mądrze" zasługuje na co najmniej dwie godziny uwagi. Dużo tu o literaturze, dużo o szczerości, trochę o prawdzie. Sporo o odwadze bycia sobą, o wolności, o potrzebie wyrażenia tego, co aktualne i ważne. Wyszłam poruszona. Zdegustowana sobą, jako osobą coś tam jednak czasem piszącą. Oburzona teraźniejszością, która coraz rzadziej jest komentowana w sposób inteligentny, ciekawy i skrojony na miarę czasów. A może tak już jest, że wczoraj chwalimy, a dzisiaj nie znamy.
20:34, soomood
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 kwietnia 2012
38.7
Wystarczyłoby, że przestalibyśmy się bać i nie byłoby już czego.
21:29, soomood
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 marca 2012
sparzył mnie nóż, czyli słodko w Słonym
-A jakie masz plany na później?
-Mam do zrobienia kilka rzeczy, których nie muszę robić.
17:28, soomood
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 63